Włodzimierz Roman Lewicki

Adwokat
04.04.1868 05.06.1909 Sanok

Biografia

Włodzimierz Roman Lewicki herbu Rogala urodził się 4 kwietnia 1868 roku w Sanoku. Był synem Teofila Lewickiego notariusza i Marii z domu Fialka. Kształcił się w Sanoku, a następnie podjął studia prawnicze na Uniwersytecie Wiedeńskim i Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Z jego aktywności akademickiej wyróżniało się założenie i redagowanie pism Satyr oraz pełnienie funkcji prezesa Czytelni Akademickiej. W 1901 został wpisany na listę adwokatów w Krakowie i brał udział w głośnych procesach karnych.

Jako dramaturg i publicysta tworzył utwory dramatyczne i poetyckie, w 1893 ukazał się dramat Wernyhora, w 1900 Błędne gwiazdy zdobyły nagrodę na konkursie dramatycznym i zostały wystawione, a w 1904 ukazało się O inne życie. Publikował w Nowej Reformie, Głosie Narodu i innych pismach; prowadził kronikę tygodnika Zygzaki oraz był redaktorem wielu czasopism. Był założycielem i redaktorem Warty oraz współpracował z dziennikiem Nowiny.

Życie prywatne i śmierć zakończyły się tragicznym wydarzeniem. 7 września 1895 zawarł związek małżeński z Anielą Kordaszewską, których relacje były burzliwe. Zmarł 5 czerwca 1909 po postrzeleniu w sypialni mieszkania przy ulicy Sławkowskiej 28 w Krakowie. Dochodzenie i proces związane z morderstwem Janiny Borowskiej wzbudziły szerokie zainteresowanie opinii publicznej; Lewicki został pochowany na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Zobacz pełny artykuł na Wikipedii

Osiągnięcia

Autor dramatów Wernyhora (1893), Błędne gwiazdy (1900) i O inne życie (1904).
Założył i redagował pismo Satyr; był także prezesem Czytelni Akademickiej.
W Krakowie wpisany na listę adwokatów w 1901; występował w głośnych procesach obroniąc m.in. Antoniego Kędziora (1901) i Jerzego Matejki (1906).
Publikował w czasopismach Nowa Reforma, Głos Narodu oraz Nowiny; prowadził kronikę tygodnika Zygzaki.

Ciekawostki

Nazywano go Don Juanem ze względu na liczne romanse.
Podczas śledztwa pojawił się pies Lewickiego o imieniu Mruk.
Po śmierci Lewickiego sprawa Borowskiej stała się jednym z najgłośniejszych wydarzeń prasy galicyjskiej.

Udostępnij