Rowerzysta w szpitalu po upadku. Miał ponad promil alkoholu
43-latek spadł z roweru w lesie. Trafił do szpitala z urazem głowy. Miał ponad 1 promil alkoholu. Grożą mu wysokie konsekwencje.
Wczoraj przed godziną 10. służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o zdarzeniu w miejscowości Liszna. Na miejsce natychmiast skierowano policjantów, którzy ustalili wstępny przebieg wypadku.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 43-letni mieszkaniec powiatu sanockiego jechał rowerem drogą gruntową na terenie leśnym. Podczas pokonywania zjazdu z wzniesienia stracił kontrolę nad pojazdem i upadł, uderzając głową o nawierzchnię. W wyniku tego doznał obrażeń głowy i został przetransportowany do szpitala.
Przeprowadzone przez funkcjonariuszy badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna ma w organizmie ponad 1 promil alkoholu. Co istotne, rowerzysta nie miał na głowie kasku, co mogło przyczynić się do poważniejszych skutków upadku.
Teraz 43-latek odpowie za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi mu za to mandat od 1 000 do 5 000 złotych, a w skrajnych przypadkach nawet grzywna do 30 000 złotych, areszt albo zakaz prowadzenia pojazdów niemechanicznych.
Policja przypomina, że choć kask obowiązkowy jest tylko dla dzieci i młodzieży do 16. roku życia, to dorosłym również zaleca się jego używanie. Jazda w kasku może uratować życie i zdrowie, szczególnie podczas jazdy w trudnym terenie.
Źródło: policja.gov.pl